Tadeusz Iwiński

Tadeusz Bronisław Iwiński (1939–2025)

Doktor nauk matematycznych, społecznik, Zasłużony dla Podkowy Leśnej

Tadeusz Bronisław Iwiński (1939–2025)

fot. J. Rudowski

Urodził się 4 czerwca 1939 r. w Warszawie. Jego rodzicami byli Joanna z domu Cissowska i Tadeusz Iwiński. Ojciec, doc. dr nauk matematycznych, pochodzący z Łodzi, pracował w domach wychowawczych z trudną młodzieżą, potem w Polskiej Akademii Nauk; wykładał na Uniwersytecie Warszawskim i zajmował się konstruowaniem pierwszego polskiego bombowca „Łoś” w Instytucie Lotnictwa. W czasie okupacji Iwińscy z dwiema córkami i synem zamieszkali w Łodzi, później przenieśli się do Warszawy na Saską Kępę. Wygnani po Powstaniu Warszawskim, znaleźli się na wsi w Radomskiem. W 1945 r. wrócili do stolicy, syn zapamiętał długą drogę przez niekończące się ruiny. Zamieszkali w zniszczonej podczas Powstania willi na Mokotowie (miejsce oporu pułku „Baszta”), którą kupił ojciec; aby utrzymać rodzinę, założył sklep mydlarsko-chemiczny na Targowej. Jako instruktor harcerski organizował spotkania przy kominku, zapraszał harcerzy oraz gości, wśród nich Stanisława Broniewskiego „Orszę”, Aleksandra Kamińskiego, Zofię Kossak-Szczucką i wielu innych. Syn Tadeusz, opuszczając warszawskie mieszkanie w 2009 r., zabrał do swego domu w Podkowie kominek z widocznymi śladami kul.

Tadeusz Bronisław ukończył Liceum Ogólnokształcące im. Tadeusza Reytana. Jeszcze w szkole podstawowej wstąpił do drużyny zuchów, a w 1949 r. został harcerzem, jednak przyrzeczenie składał konspiracyjnie, bowiem ZHP zostało oficjalnie rozwiązane. Jako student należał do Akademickiej Drużyny Harcerskiej i z grupą kolegów założyli krąg instruktorski. Ukończył Wydział Matematyki UW.

Miał liczne i różnorodne zainteresowania, z ojcem uprawiali kajakarstwo, żeglowali. Podczas studiów regularnie wyjeżdżał do Zakopanego, by samemu lub z kolegami przemierzać szlaki tatrzańskie, był też grotołazem. Na rok zawiesił naukę, aby zostać strażnikiem Tatrzańskiego Parku Narodowego. Po studiach pracował w Instytucie Matematyki oraz w Instytucie Matematyki Stosowanej i Mechaniki UW, gdzie zajmował się m.in. zastosowaniem matematyki w psychologii. W ramach wymiany naukowej w 1980 r. wyjechał do Meksyku, gdzie miał pracować jako wykładowca, ale w praktyce organizował w Gudalajarze od podstaw wydział matematyki. Stworzył Centrum Matematyki w Zacatecas i był jego pierwszym dyrektorem. W latach 1990–1991 pracował także w centrum badawczym CINVESTAV IPN w mieście Meksyk. Po pięciu latach wyjechał i podjął współpracę z uniwersytetami Complutense i Karola III w Madrycie. Na swojej rodzimej uczelni – Uniwersytecie Warszawskim – zajął się teorią zbiorów zgrzebnych . Jest autorem ponad 50 publikacji naukowych i dydaktycznych, kilkudziesięciu artykułów i opracowań.

W latach 90. rozpoczął pracę w telewizji kablowej jako dyrektor badania rynku. Od 1995 r. prowadził badania konsumenckie w instytucjach, później jako niezależny konsultant metodologiczny zajmował się oglądalnością telewizji i słuchalnością radia. Miał dwoje dzieci: Paulinę (Iwińska–Biernawska) i Jakuba.

Przed rokiem 2009 postanowił opuścić Warszawę, której hałas i zagęszczenie stały się uciążliwe. Szukał miejsca dla siebie w jej okolicach, obejrzał liczne wille, aż w końcu  trafił na ogłoszenie o starym drewnianym domu na sprzedaż w Podkowie Leśnej. Zakochał się w tym miejscu.

„Osiadłem w Podkowie i jest mi dobrze” – powiedział po latach. Rozpoczął renowację „Aidy”, nie spodziewając się, że prace potrwają aż dwa lata i wymagać będą wymiany drzwi, okien, stropów i wielu innych elementów. Przeróbki zostały zaaprobowane przez konserwatora zabytków i XIX-wieczny dom powrócił do swego pierwotnego wyglądu, zgodnie z planami architektonicznymi i starymi fotografiami. Tylko weranda, wciśnięta między ogrodzenie wzniesione jeszcze przed wojną, została przeniesiona tak, by wychodziła na ulicę Lilpopa i była widoczna w całej okazałości.

Marzenia o spokojnym życiu w starym domu i pięknym otoczeniu nie do końca się spełniły, bowiem dzięki otwartości właściciela dom zaczął pełnić funkcję ośrodka kultury. Pierwszy wieczór, przy jeszcze cieknącym dachu, był poświęcony poezji Juliana Tuwima, potem przyszły następne: koncert muzyki Szymanowskiego z Włodkiem Pawlikiem, cykl koncertów „Trzecia młodość «Aidy»”, widowisko poświęcone Marii Morskiej, muzie skamandrytów, spektakl teatralny o Józefie Klukowskim. Była też wystawa pamiątek i zdjęć „Życie codzienne w dawnej Podkowie”, wieczór z bajkami Benedykta Hertza, wystawa prac malarskich prof. Andrzeja Tyszki i wiele innych. Koncertowali w „Aidzie” Kwartet Prima Vista, Zespół NilaNova, grupa Blues Time, Aga Zaryan czy Katarzyna Jamróz. Niektóre imprezy odbywały się we wnętrzu willi, wiele w ogrodzie. Od 2011 r. rozpoczęła się współpraca pana Tadeusza z Centrum Kultury i Inicjatyw Obywatelskich. W 2018 r. odbył się pierwszy koncert z cyklu „Jazz w «Aidzie»”, odwiedzanej wówczas przez licznych (nawet do 100 osób) miłośników jazzu. Stara willa uczestniczyła też w imprezach Otwartych Ogrodów, z koncertami chóru „Pośrodku Żywota”, wystawami i spotkaniami autorskimi. Przez 14 lat odbyło się ponad 50 imprez. Bywało, że Tadeusz Iwiński był nie tylko ich gospodarzem, lecz także inicjatorem. „Aida” fascynowała również filmowców, tutaj nakręcono filmy i seriale (Ojciec Mateusz, Stulecie Winnych, Wojenne dziewczyny), też spektakl Teatru Telewizji Rosyjskie konfitury w reżyserii Krystyny Jandy.

Niespodziewanie dla siebie, Tadeusz Iwiński, jak powiedział, stał się mecenasem kultury. Nigdy nie budował kariery, za to był otwarty, ciekawy życia i ludzi. W 2016 r. kupił położony w sąsiedztwie zrujnowany najstarszy dom w Podkowie, tzw. Zabytek, jeden z domków letniskowych kolonii Stanisławów. Renowacja trwała dwa lata, udało się go uratować, odbudowując w dawnym kształcie, jednak właściciel nie zdołał ukończyć pracy; musiał sprzedać obiekt, który w jego planach miał być miejscem koncertów jazzowych oraz małej gastronomii. Dzięki jego inicjatywie, dbałości i funduszom budynek ocalał i w nieco zmienionym kształcie służy podkowianom.  

Za tę szeroką działalność społeczną dla mieszkańców Podkowy, za wkład organizacyjny, intelektualny i finansowy, Tadeusz Iwiński został uhonorowany w 2024 r. odznaką Towarzystwa Przyjaciół Miasta Ogrodu Podkowa Leśna „Zasłużony dla Podkowy Leśnej”.

Zmarł nagle 3 maja 2025 r. i został pochowany na Starych Powązkach.

Podczas Otwartych Ogrodów 2025 odbyło się wydarzenie poświęcone pamięci Tadeusza Iwińskiego „Harmonia w «Aidzie»”, a 25 października tego roku obchodziliśmy „Imieniny Tadeusza” – spotkanie (zorganizowane przez CKiIO wspólnie z TPMOPL), które stało się okazją do przypomnienia jego postaci oraz zasług dla Podkowy Leśnej, dowodem, że pozostał w żywej pamięci wielu osób.

Oprac. MW, na podstawie: relacja rodziny; Justyna Cierniak, Czasem chowam się w domu i przez okno obserwuję twarze ludzi słuchających w ogrodzie muzyki, „Biuletyn Miasta Ogrodu Podkowa Leśna” 2022, nr 5/103; Beata Krupa, Pan Tadeusz Iwiński wyróżniony Odznaką „Zasłużony dla Podkowy Leśnej”, „Biuletyn Miasta Ogrodu Podkowa Leśna” 2022, nr 5/102; film Adama Gzyry, Tadeusz Iwiński. Druga młodość „Aidy”; Tadeusz B. Iwiński stałym konsultantem KBR-u.