Stanisław Turbia–Krzyształowicz

Stanisław Turbia–Krzyształowicz (1867–1942)

Artysta malarz, ilustrator

Przydomek szlachecki de Turbia nadano jego przodkowi Antoniemu Krzyształowiczowi w 1815 r. Ojcem Stanisława był Wincenty, ur. w 1835 r. w Żabnie, powiat Tarnów, matka Adela z domu Wszeteczka, ur. w 1843 r., pochodziła ze Lwowa. W kronice krakowskiego dziennika „Głos Narodu” (nr 273) podano, że Wincenty otrzymał w 1896 r. na Uniwersytecie Jagiellońskim stopień doktora prawa. Pracował jako naczelnik w Biurze Towarzystwa Wzajemnych Ubezpieczeń. Wacław i Adela Turbia-Krzyształowiczowie mieli trzech synów: Franciszek (1868–1931) to wybitny lekarz dermatolog, wenerolog, profesor medycyny na UJ, rektor UW; Kazimierz (1876–1955) był pianistą, pedagogiem w klasie fortepianu w Konserwatorium Towarzystwa Muzycznego (po II wojnie – Państwowa Wyższa Szkoła Muzyczna) w Krakowie, założył tam również własną szkołę muzyczną; a najstarszy z rodzeństwa, Stanisław August (używający pierwszego imienia), obdarzony talentem plastycznym, ma swoje miejsce w historii sztuki.

Urodził się w 1867 r. w Krakowie. W latach 1881–1890 uczył się w miejscowej Szkole Sztuk Pięknych pod kierunkiem m.in. Floriana Cynka, Władysława Łuszczkiewicza i Jana Matejki. Wykładowcą rzeźby był Wacław Gadomski. Przez trzy lata Stanisław kształcił się w Monachium, w słynnej prywatnej szkole malarstwa Stanisława Grocholskiego i Wacława Szymanowskiego. Kolejnym jego profesorem rysunku i malarstwa był Rafael Collin w paryskiej Ecole des Beaux-Arts (1895–1896). Gdy wrócił do Krakowa, uczęszczał na kursy prowadzone przez Jacka Malczewskiego w Akademii Sztuk Pięknych.

W ostatnich latach XIX wieku przeniósł się do Warszawy, gdzie w parafii Wszystkich Świętych ożenił się z córką dr. Tymoteusza Stępniewskiego, znanego lekarza. Podpis ojca panny młodej widnieje w archiwalnym akcie ślubu, napisanym w języku rosyjskim.

Od 1890 r. do lat 30. XX wieku Stanisław Turbia-Krzyształowicz bardzo często wystawiał swoje prace malarskie w warszawskim Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych, oprócz tego w popularnym wówczas salonie Krywulta, kilkakrotnie w krakowskim Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych. Historycy sztuki podkreślają, że jego twórczość pozostawała pod wpływem szkoły monachijskiej. W malarstwie posługiwał się zarówno techniką olejną, jak i pastelową.

Nawiązał współpracę z „Chimerą”, miesięcznikiem literacko-artystycznym pod redakcją Zenona Przesmyckiego (Miriam). Niezwykle starannie opracowywał szatę graficzną, był m.in. autorem inicjałów i ozdobników tekstów literackich, a rysowali tam tacy artyści, jak Józef Mehoffer czy Franciszek Siedlecki. W „Chimerze” oraz w wydawanych licznie tomikach poetów Młodej Polski linia stanowiła podstawowy typograficzny element zdobniczy, była charakterystyczna dla stylu secesyjnego, z wyraźnymi motywami roślinnymi i zwierzęcymi. Stanisław zilustrował Próchno Berenta, utwory Stanisława Przybyszewskiego czy Gabriela d’Annunzia.

Uwagę krytyki artystycznej szczególnie przykuwały jego portrety. W „Kurierze Warszawskim” z 1927 r. o udziale Turbia-Kryształowicza w zbiorowej wystawie w Zachęcie napisano:

„Poznajemy artystę dojrzałego, którego celem zasadniczym jest uchwycenie charakterystycznego momentu w wyrazie portretowanych osób. Wyraz ten koncentruje się w oczach, w rysunku warg […], tworząc kompozycję spokojną, kolorystycznie smaczną. Malarz szuka w portrecie duszy modela […] i gdy tę iskrę boską odtworzy, nie kładzie nacisku na inne szczegóły. […]) Widzimy, że wysiłek portrecisty był artystyczny, ujmujący w barwy i formę to, co w człowieku żyje i jest jego pięknem wewnętrznym”.

Tytuły prac z kolekcji Stanisława Turbia-Krzyształowicza wymieniane są w Sprawozdaniach Komitetu Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie, m.in. w listopadzie 1929 r. wystawiał: dwa Portrety kobiece, Portret dziewczynki, Portret dzieci, Blondynkę, Brunetkę, Słoneczniki i astry. W wykazie dzieł sztuki eksponowanych w salach Zachęty jego obrazy umieszczane są obok dzieł takich twórców, jak Julian Fałat, Leon Wyczółkowski, Teodor Axentowicz, Kossakowie, Konstanty Wróblewski. Inną grupę stanowią pejzaże, jak: Z okolic Krakowa, Nad stawem, Pejzaż wiosenny, Pejzaż jesienny, Zmierzch, Bagno. Poza tym malował realistyczne sceny rodzajowe (Pod japońską parasolką, Gra w scyzoryki, W areszcie miejskim, Obiad wyrobnika). Prawdopodobnie pod wpływem Wacława Szymanowskiego zainteresował się folklorem Podhala, czego przykładem jest Taniec góralski.

W latach 30. XX wieku Stanisław Turbia-Krzyształowicz prowadził niedzielny kurs rysunku i malarstwa w Muzeum Rzemiosł i Sztuki Stosowanej w Warszawie. Pod protektoratem prezydenta Warszawy, Zygmunta Słomińskiego, w Salach Redutowych zorganizowana została retrospektywna wystawa uczniowskich prac, ilustrująca wyniki poszczególnych kursów. Jeszcze w 1910 r. Stanisław znalazł się w gronie artystów darczyńców, przekazał Muzeum swoje modele gipsowe. Wykładowcą w tej instytucji był również inny artysta z Podkowy Leśnej, Zenon Żniński.

Nazwisko Stanisława Turbia-Krzyształowicza zapisało się u początków istnienia miasta ogrodu. W 1928 r. artysta kupił działkę na rogu ulic Modrzewiowej i Grabowej, wkrótce zbudował na niej „Studio” nieduży, parterowy, drewniany dom, który w 1932 powiększył o piętro. W nowo powstałym mieście aż 40 budynków było drewnianych, co przypomina o początkowo letniskowym jego charakterze. Stanisław dziesięć ostatnich lat swego życia spędził w Podkowie, odpoczywając w leśnym ogrodzie i oddając się swojej pasji malarskiej. 

Angażował się w bieżące problemy lokalnej społeczności, czego wyrazem była jego przynależność do Towarzystwa Przyjaciół Miasta Ogrodu Podkowa Leśna, stowarzyszenia odgrywającego ważną rolę w polityce osiedla. Na Walnym Zebraniu w 1934 r. został wybrany do Komisji Rewizyjnej. W grudniu 1938 r. jako członek Towarzystwa kandydował do Rady Gromadzkiej, obok takich osobistości, jak ks. Bronisław Kolasiński, dr Stefan Purski, Tadeusz Baniewicz, Jan Płodowski, Bolesław Dzikiewicz. Wszyscy kandydaci deklarowali „istotne zainteresowanie losem Podkowy i to, że nie mają na widoku swoich egoistycznych interesów, lecz dobro osiedla i wszystkich mieszkańców”.

Podczas II wojny Stanisław sprzedał swoje „Studio” Henrykowi Ulatowskiemu, w zamian za jego działkę przy ulicy Klonowej. Zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach w 1942 r. w Podkowie Leśnej. Stuletni podkowiański dom zbudowany przez Stanisława zachował się do dziś, natomiast letnia willa „Turbia” w Gdyni przy ulicy Sienkiewicza, należąca do jego brata Franciszka Krzyształowicza, pozostała jedynie na przedwojennych fotografiach.

Plastyczne prace Stanisława znajdują się w zbiorach prywatnych i domach aukcyjnych.

W 1978 r. Muzeum Narodowe w Kielcach zakupiło od kolekcjonera obraz olejny Portret żony artysty z 1916 r., który wzbogacił zbiory malarstwa. Wykonany w 1904 r. pastelą portret brata Franciszka, autorstwa zaprzyjaźnionego z lekarzem Stanisława Wyspiańskiego, znajduje się w Muzeum Narodowym w Warszawie.

Oprac. TZ, na podstawie: Sylwester Korwin-Kruczkowski, Poczet Polaków wyniesionych do godności szlacheckiej przez monarchów austriackich w czasie od 1773 do 1918 r., Lwów 1935; Emmanuel Swieykowski, Pamiętnik Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie 1854–1904, Kraków 1905; Jan Kleczyński, Z „Zachęty”, „Kurier Warszawski” 1927, nr 303; 37. Sprawozdanie z działalności od 1928 do 1929, Muzeum Rzemiosł i Sztuki Stosowanej w Warszawie; Sprawozdanie Komitetu Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie za 1929 rok; Jerzy S. Majewski, Przedwojenny Nowy Świat – księgarnie i wydawnictwa, „Stolica” 2019, nr 34; Obywatelskie Archiwum Podkowy Leśnej, Zespół Archiwum działalności TPMOP do 1939 r., PL/1007/001, sygn. 8; skany aktów notarialnych domu Stanisława T.-K. w posiadaniu TPMOPL; relacja Agnieszki Wojcierowskiej z 26 października 2025 r., spacer historyczny, CKiIO, Podkowa Leśna.