Jadwiga Maria Rappe

Jadwiga Maria Rappé (1952–2025)

Śpiewaczka, pedagog

Jadwiga Maria Rappé (1952–2025)

fot. archiwum rodzinne

Urodziła się 24 lutego 1952 r. w Toruniu. Rodzice, Krystyna Smirnow i Ryszard Rappé, byli prawnikami (repatriantami ze Wschodu), matka grała na pianinie i instrument od najwcześniejszych lat towarzyszył wychowaniu córki i syna. W Białymstoku, gdzie mieszkali, dzieci zapisano do przedszkola muzycznego, prowadzonego przez przedwojenne nauczycielki. Jadwiga uczyła się następnie w szkole muzycznej podstawowej, później średniej w Warszawie przy Bednarskiej Jako nastolatka śpiewała w zespole amatorskim. Po maturze zdecydowała się na studia na Wydziale Filologii Słowiańskiej UW, który ukończyła w 1975 r.; zaproponowano jej pracę na uczelni, ale ona szukała jeszcze swego miejsca w życiu.

Zapisała się do Akademickiego Chóru UW, z którym jeździła na krajowe i międzynarodowe festiwale, śpiewała też w kameralnym Ars Antiqua i Chórze Muzyki Cerkiewnej. Droga początkującej artystki do sławy była jednak długa i trudna, na Wydział Wokalno-Aktorski PWSM jej nie przyjęto, co uzasadniono brakiem warunków głosowych kandydatki. Inaczej oceniła jej możliwości prof. Zofia Brégu, pod której kierunkiem kształciła głos i dostała się na drugi rok śpiewu solowego, o czym marzyła. Uczestniczyła w kursach mistrzowskich w Weimarze, które poszerzyły jej umiejętności i wyznaczyły dalszy kierunek rozwoju. Do udziału w prestiżowym Konkursie Bachowskim w Lipsku w 1980 r. namówiła ją śpiewaczka Stefania Woytowicz, która dostrzegła jej walory głosowe i zachęciła do intensywnej pracy. Jadwiga, już wtedy mężatka i mama malutkiego synka, mieszkała z rodziną w blokowej kawalerce na warszawskiej Woli. Unikając obowiązkowego wówczas przydziału pracy w szkolnictwie, została zatrudniona jako chórzystka w Filharmonii Narodowej, wieczorami ćwiczyła w pustej sali, przygotowując kantaty Bacha na konkurs. Pracowitość, talent i wyniesiona z domu dyscyplina przyniosły jej sukces: nieznana nikomu chórzystka zdobyła pierwszą nagrodę w międzynarodowej rywalizacji.

Rozpoczęła karierę solową, jednak Akademia Muzyczna w Warszawie nie umożliwiła jej kontynuowania nauki w trybie indywidualnym. Skorzystała z propozycji Wydziału Wokalnego Akademii Muzycznej we Wrocławiu, który ukończyła pod kierunkiem prof. Jerzego Artysza. Dzięki temu mogła pogodzić naukę z występami w kraju i za granicą, na które ją teraz zapraszano. W roku 1981 otrzymała Złoty Medal na Festiwalu Młodych Solistów w Bordeaux, w 1982 Polskie Radio nagrodziło ją za interpretację „Trzech fragmentów z poematów Jana Kasprowicza” Karola Szymanowskiego. Zaprzyjaźniła się z kameralistką Mają Nosowską, która zdecydowała się jej akompaniować, i razem rozpoczęły wówczas współpracę z rozgłośnią. W tym samym roku teatr w Stuttgarcie zaoferował jej kilkuletni kontrakt, którego jednak nie przyjęła. W 1984 r. uzyskała z wyróżnieniem dyplom Akademii Muzycznej. W latach 80. rozpoczęły się jej znajomość i wieloletnie kontakty zawodowe z Krzysztofem Pendereckim i z Witoldem Lutosławskim. W 1985 r. podczas koncertu w Berlińskiej Deutsche Oper zaproponowano jej serię przedstawień i koncertów w Europie i w Japonii. Mimo że spodziewała się drugiego dziecka, udało się jej spełnić oczekiwania organizatorów, a także wyjechać w wymarzoną podróż.

Miała bardzo bogaty i zróżnicowany repertuar. Śpiewała utwory zarówno barokowe, jak i współczesne, brała udział w licznych prawykonaniach utworów: Krzysztofa Baculewskiego, Eugeniusza Knapika, Wojciecha Kilara, Krzysztofa Pendereckiego, Piotra Mossa i Pawła Mykietyna. Niektóre kompozycje powstawały z myślą o jej niezwykłym głosie (kontralt o ciemnej barwie). Miała też w swoim repertuarze partie operowe (wielkim sukcesem była rola Erdy w Pieśni Nibelunga Wagnera), ale przede wszystkim kantaty, oratoria i pieśni kompozytorów różnych epok. Śpiewała w Covent Garden, w Operach Berlińskiej i Wiedeńskiej, w licznych teatrach operowych i salach koncertowych całego świata, z wybitnymi dyrygentami, jak Nicolaus Harnoncourt, z którym występowała przez wiele lat.

Uczestniczyła w różnych festiwalach międzynarodowych: w Salzburgu, Paryżu, Linzu, Lipsku, Karlsruhe, w Warszawskich Spotkaniach Muzycznych, w festiwalu Wratislawia Cantans i w Warszawskiej Jesieni. I nagrywała płyty, jej dyskografia obejmuje 56 pozycji, wśród nich rejestracje polskich kompozytorów: Szymanowskiego, Karłowicza, Pendereckiego, Lutosławskiego, także nieznanych utworów Władysława Żeleńskiego; jej ulubionymi kompozytorami byli Gustaw Mahler i Olivier Messiaen, z którym nie rozstawała się od początku kariery. Wiele tych nagrań zostało docenionych i wyróżnionych, także poza granicami Polski.

1 lipca 2011 r. odbyło się w Filharmonii Narodowej prawykonanie III Symfonii Pawła Mykietyna z Jadwigą Rappé, dla której kompozytor napisał specjalnie partię wokalną. Utwór otwierał prezydencję Polski w Unii Europejskiej. Artystka wystąpiła także w Poznaniu na Malta Festivalu 2015 podczas prapremiery opery Pawła Mykietyna Czarodziejska Góra. „Jadwiga Rappé nie ma sobie równych w owej repertuarowej różnorodności, a w każdym ze stubarwnych jej odcieni potrafi słuchaczom dawać wykonania doskonałe. Zawdzięcza to niegasnącej ciekawości muzyki, świata, życia, ludzi i zawodowej dyscyplinie. I płonącej w niej energii – tej artystycznej i czysto kobiecej” – napisała Małgorzata Komorowska w „Ruchu Muzycznym”.

Była członkinią Stowarzyszenia Polskich Artystów Muzyków (od 1997), w latach 2006–2009 prezesem Zarządu Towarzystwa im. Witolda Lutosławskiego. Zajmowała się też pracą pedagogiczną: w latach 1995–2010 wykładała na Wydziale Wokalnym w Państwowym Zespole Szkół Muzycznych im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Od 2000 r. prowadziła klasę śpiewu solowego jako profesor zwyczajny w Akademii Muzycznej w Warszawie. Zorganizowała w tym czasie liczne koncerty na Okólniku, z udziałem studentów; sama układała repertuar i przygotowywała te wydarzenia. Przez lata pracowała równocześnie w Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku, miała zajęcia z liryki wokalnej i analizy form wokalnych. Tam także rok kończył się koncertem studentów. Była dumna ze swoich wychowanków, z których wielu jest czynnymi artystami. Lubiła swoją pracę i swoich uczniów. Jej dewizą było szukanie w życiu równowagi, by nie skupiać się wyłącznie na karierze, i tego ich uczyła.

Prowadziła kursy mistrzowskie, jako jurorkę zapraszano ją na przesłuchania i konkursy wokalne w kraju i za granicą. Uhonorowana została w 2006 r. Złotym Krzyżem Zasługi, Srebrnym (2006), a potem Złotym (2022) Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” oraz Nagrodą im. Jerzego Kurczewskiego, wyróżnieniem w dziedzinie chóralistyki (2019). W 2021 r. otrzymała statuetkę Złotego Fryderyka przyznawaną wybitnym osobom z polskiego świata muzycznego.

„Jestem wychowana w duchu etosu pracy, dbałości o rodzinę i sprawy materialne. Z drugiej jednak strony, moje życie skierowało mnie w stronę wyzwań artystycznych, do czego potrzebna jest oprócz ciężkiej pracy odrobina natchnienia” – powiedziała w wywiadzie dla Polskiego Radia.

Po latach spędzonych w Warszawie w 1997 r. zdecydowała się na zmianę. Podkowa Leśna, ze względu na literackie zainteresowania jej oraz męża, Mirosława Niemirskiego, znalazła się w kręgu poszukiwań. Po latach chwaliła sobie miejsce, które wtedy wybrali. „Dom zauroczył nas swoją skromnością, wspaniałą działką – jest wielki ogród, kawałek lasu, cisza…” – powiedziała w rozmowie z Agnieszką Wojcierowską dla potrzeb filmu zrealizowanego przez CKiIO. Willa, zbudowana dla Włodzimierza Ledóchowskiego, okazała się wygodna dla wówczas trzypokoleniowej rodziny, a cisza i spokój zachodniej części Podkowy oraz zielone otoczenie stały się antidotum na stresy i szybkie tempo życia, których wymagał harmonogram zajęć. Artystka włączyła się, mimo licznych obowiązków, w życie miasta ogrodu. Od 2005 r. przewodniczyła Radzie Muzeum im. A. i J. Iwaszkiewiczów w Stawisku, gdzie też koncertowała. Kilkakrotnie śpiewała w kościele św. Krzysztofa. W 2004 r. uświetniła tam Bachowski Festiwal, wykonując arie z kantat i Mszy h-moll J.S. Bacha. Bywała w Centrum Kultury i Inicjatyw Obywatelskich na spotkaniach i koncertach. Chwaliła rozmowy z mieszkańcami podczas spacerów i bogatą ofertę kulturalną. „Jestem tu na permanentnych wakacjach” dodała zapracowana śpiewaczka pedagog, planując, że jako emerytka będzie mogła cieszyć się spokojem i urodą Podkowy.

Zmarła 16 maja 2025 r. i została pochowana na podkowiańskim cmentarzu. Pozostała na zawsze w miejscu, które wybrała do życia i które było jej bliskie.

Oprac. MW, na podstawie: Wspomnienia Jadwigi Rappé; Małgorzata Komorowska, Stubarwna, „Ruch Muzyczny” 2014, nr 3; Jadwiga Rappé, archiwum.teatrwielki.pl,