Bolesław Wincenty Dzikiewicz (18941942)

Urodził się jako jedno z sześciorga dzieci Władysława i Elżbiety Dzikiewiczów, nauczycielskiej rodziny z Żyrardowa, gdzie ojciec był kierownikiem szkoły powszechnej i aktywnym społecznikiem. Bolesław dojeżdżał do znanego warszawskiego gimnazjum Ronthalera. Utrzymywał się z korepetycji i zdał wzorowo maturę w obowiązującym wówczas w szkolnictwie średnim języku rosyjskim.

fot. ze zbiorów rodzinnych

W roku 1912 wyjechał w głąb Rosji do pracy. Był zatrudniony na stanowisku głównego księgowego w fabryce metalurgicznej w Jekaterynosławiu (obecnie Dniepropietrowsk). Po wybuchu rewolucji wrócił do kraju i wkrótce w Lublinie poślubił Jadwigą Emich.

W roku 1920 Bolesław wstąpił jako ochotnik do wojska, walczył (jako saper) w I Pułku Inżynieryjnym Legionów w Siedlcach, Białymstoku i Wilnie. W 1921 r. wrócił do Lublina, by podjąć studia na Wydziale Prawa i Nauk Ekonomiczno-Społecznych tamtejszego Uniwersytetu.

W latach 1924–1929 państwo Dzikiewiczowie przenieśli się do Warszawy i zamieszkali w kamienicy przy ul. Leszno. W ramach spółki cywilnej Bolesław prowadził przemysłowy młyn elektryczny, a kilka lat później uruchomił ze wspólnikiem podobną spółkę w Górze Kalwarii.

Z rekomendacji prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego w roku 1930 objął stanowisko głównego księgowego w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych; wkrótce został awansowany na dyrektora handlowego i prokurenta. Do jego kompetencji należały m.in. zamówienia zagraniczne i krajowe produkcji banknotów, znaczków pocztowych, monet i druków urzędowych.

Dzikiewiczowie przyjaźnili się m.in. z rodziną Stanisława Dąbrowskiego – dyrektora Szkoły Graficznej im. J. Piłsudskiego przy pobliskiej ul. Zakroczymskiej. Mieszkał on w Podkowie Leśnej i namówił Bolesława do budowy domu. W roku 1936 Bolesław kupił sąsiadującą z posesją Dąbrowskich działkę przy ul. Jeleniej w Podkowie Leśnej Wschodniej i wybudował willę, nazwaną później „Bolkowo”. Rodzina wprowadziła się tu wiosną 1938 r. Willa, uznana za „typowy dom warstwy urzędniczej z lat trzydziestych”, figuruje dziś w rejestrze zabytków.

Bolesław Dzikiewicz angażował się w rozwój Podkowy i m.in. powołał społecznie Spółkę Budowy Drogi Zaborów – Podkowa Leśna – Brwinów. Został wybrany na prezesa Towarzystwa Przyjaciół Miasta Ogrodu Podkowa Leśna. Otrzymał Złoty Krzyż Zasługi.

Po wybuchu II wojny światowej prezydent Starzyński polecił mu przejęcie kierownictwa PWPW. Miał prowadzić normalną pracę i przygotować obronę fabryki, a także zorganizować na dużą skalę wyżywienie załogi. Od 6 IX do 15 X Bolesław Dzikiewicz nie opuszczał Wytwórni i kierował załogą, dzieląc jej losy podczas ostrzału artylerii i bombardowań – także po kapitulacji i wkroczeniu okupanta. Pomagał też rodzinom ze zbombardowanych domów. Wytwórnia żywiła żołnierzy z cofających się rozbitych armii gen. Kutrzeby i gen. Bortnowskiego.

W czasie okupacji Bolesław masowo zatrudniał młodych, ratując ich przed wywózkami na roboty. Współpracował z fabrycznym podziemiem ZWZ, później AK.

4 XI 1939 r. Niemcy aresztowali jego 78-letniego ojca, Władysława Dzikiewicza, i zamordowali go w obozie Radogoszcz pod Łodzią. Po kilku miesiącach gestapo rozstrzelało trzy osoby z rodziny żony, a jej nieletnie bratanice znalazły się w obozie Ravensbrück.

Bolesław Dzikiewicz codziennie dojeżdżał do pracy kolejką EKD. Wieczorem 22 X 1942 roku został zastrzelony w drodze powrotnej przy furtce domu w Podkowie. Opisał to Juliusz Kulesza, który pracował wtedy w PWPW, podobnie relacjonuje zdarzenie syn Bolesława, Lech. Zabójstwa dokonała grupa Gwardii Ludowej, która domagała się wydania kluczy od skarbca. Bolesław, zaprzysiężony w miejscowej komórce ZWZ-AK, odmówił. Nie mógłby zresztą spełnić tego żądania, bo miał tylko jeden z trzech potrzebnych kluczy. W lutym GL dokonała ataku na wytwórnię, z zamiarem dostania się do skarbca, jednak bez sukcesu, bo na miejscu nie było wszystkich trzech osób z kluczami.

Bolesław został pochowany obok ojca na cmentarzu w Żyrardowie. Jadwiga podczas wojny działała w POW. Po wojnie otrzymała Krzyż Niepodległości. Jadwiga i Bolesław Dzikiewiczowie mieli dwóch synów: Janusza (ur. 1922), który poległ na Woli jako podchorąży AK w Powstaniu Warszawskim, oraz Lecha (ur. 1925), także podchorążego w pułku „Baszta” AK, mieszkającego w „Bolkowie” do swojej śmierci w 2020 r.

Grażyna Zabłocka