Msza beatowa na zakończenie obchodów 100-lecia Podkowy Leśnej

Msza beatowa na zakończenie obchodów 100-lecia Podkowy Leśnej

Zespół bigbeatowy Trapiści w Podkowie Leśnej

Ks. Leon Kantorski (1918–2010)
Ks. Leon Kantorski; fot. Mieczysław  Klajnowski
Katarzyna Gärtner w 1968 r.
Katarzyna Gärtner, 1968; fot. @„Brat Lew”, wyd. TPMOPL 2018
Bogdan Szpak (1948-2017)
Bogdan Szpak, 1978; fot. Jerzy Rudowski
Trapiści w podkowiańskim kościele w 1969 r.
Trapiści w podkowiańskim kościele, 1969; fot. Ryszard Rzepecki, @OAPL
Trapiści w kościele Św. Krzyża w Warszawie
Trapiści w kościele Św. Krzyża w Warszawie; fot. Grażyna Rutowska, @OAPL
Ks. Leonem Kantorskim z Trapistami przed podkowiańskim kościołem.
Ks. Leon z Trapistami przed kościołem, od lewej Jerzy Czechowicz, Jerzy Jaworski, Szymon Zapała, Wojciech Szatkowski, Bogdan Szpak, Zdzisław Karwat; fot. @„Brat Lew”, wyd. TPMOPL 2018
List z Watykanu do ks. Leona Kantorskiego, 1993 r.
List z Watykanu do ks. Leona Kantorskiego z okazji 25-lecia mszy beatowej; ze zbiorów OAPL

Obchody 100-lecia miasta ogrodu Podkowa Leśna kończy m.in. wykonanie mszy beatowej Pan przyjacielem moim. Przypomnijmy historię big-beatu w podkowiańskim Kościele św. Krzysztofa.

„Kościół w uchwałach Soboru Watykańskiego II dopuszczał nowoczesną muzykę do świątyń, a ta pionierska inicjatywa młodych została włączona w proces posoborowej odnowy, jaka dokonywała się także w podkowiańskiej parafii. Młodzież starała się w tej formie realizować potrzebę zaangażowana i tworzenia wspólnoty, własnym językiem chciała wielbić Boga” – pisze Grażyna Zabłocka o zmianach w muzyce granej w świątyniach katolickich, które zaczęły następować w latach 60. XX wieku.

Był rok 1965, gdy do ówczesnego proboszcza podkowiańskiej parafii ks. Leona Kantorskiego zgłosił się nastolatek, uczeń szkoły średniej Bogdan Szpak z propozycją zagrania na gitarze w czasie mszy. „Proboszcz pomyślał chwilę i powiedział: – Wiesz, spróbujmy. O mszy to na razie nie będziemy mówili, zaczniemy od nabożeństwa majowego. I tak się zaczęło” – wspominał Szpak.

Wkrótce do Bogdana Szpaka, który grał na gitarze solowej, dołączyli Janusz Konarski – gitara rytmiczna, Stanisław Burakowski – gitara, Andrzej Całka – gitara basowa, Maciej Derpiński – perkusja. W takim składzie akompaniowali do wieczornej mszy św. 8 grudnia 1965 roku. Zespół nie miał jeszcze swojej nazwy, wykonywał tradycyjne pieśni, przeboje pop oraz własne kompozycje. Ten skład z różnych powodów nie przetrwał długo (matury!).

W czerwcu 1966 roku powstał nowy zespół: Dariusz Borowski – gitara, Andrzej Nawrocki – gitara, Roman Kęszycki – gitara, Zdzisław Karwat – gitara basowa, Wojciech Szatkowski – perkusja. Przyjęli przekorną nazwę Trapiści od XVII-wiecznego francuskiego zakonu, odłamu cystersów, słynącego z powściągliwości, życia w ciszy, w izolacji od świata zewnętrznego. Zagrali w czasie uroczystości Bożego Ciała.

Rozpoczął się czas muzyki bigbeatowej w podkowiańskiej świątyni. Na coniedzielne msze o 10.05 ściągali ludzie z Podkowy i okolic. Nietypowy czas rozpoczynania nabożeństwa podyktowany był godziną przyjazdu kolejki WKD, którą podróżowała znaczna część wiernych.

„Big-beat zyskał sobie na tzw. mszach młodzieżowych eksperymentalne prawo obywatelstwa. Pulsujący, nieskomplikowany rytm, wpadająca w ucho melodia trafiały w gusta ówczesnych młodych ludzi i nie tylko. Muzyka przyciągała do kościoła tłumy. Na pewno wielu przychodziło z czystej ciekawości, chęci zobaczenia, posłuchania, kto, co i jak gra. […] W wielu przypadkach ciekawość przekształcała się jednak w prawdziwe duchowe przeżycie” – opisywała niepowtarzalną atmosferę nabożeństw z udziałem Trapistów Agata Kościelny.

Ks. Bronisław Piasecki, który w początkowym okresie pełnił funkcję opiekuna muzyków, podkreślał: „ W tym czasie muzyka Trapistów stała się nurtem modlitwy, który pomógł znacznej części młodego pokolenia pozostać w Kościele. Muzyka beatowa – profanum, stała się próbą wejścia w sacrum”.

Trapiści grali w warszawskich kościołach św. Anny, św. Augustyna, w Warszawskim Seminarium Duchownym, Akademii Teologii Katolickiej. Po mszy w Katedrze św. Jana w Warszawie, z okazji 400-lecia śmierci Stanisława Kostki, ks. biskup Jerzy Modzelewski mówił: „W murach tej katedry dokonywały się różne wielkie rzeczy, koronacje królów, ogłoszenie Konstytucji 3 maja, konsekracje biskupów, a dziś zagrały gitary elektryczne”.

Opinie były zarówno entuzjastyczne, jak i zdecydowanie negatywne, wręcz oskarżające o profanację świątyni poprzez tak agresywną muzykę. O Trapistach pisano w „Słowie Powszechnym”, „Tygodniku Powszechnym”, „Znaku” i „Więzi”. W grudniu 1966 roku mszę z udziałem „Trapistów” nagrała Polska Kronika Filmowa.

W 1967 roku ks. Leon Kantorski zwrócił się do mieszkanki Podkowy, Katarzyny Gärtner, z prośbą o stworzenie paru piosenek dla zespołu. Kompozytorka skomponowała całą mszę beatową Pan przyjacielem moim. Słowa napisali Kazimierz Grześkowiak i Joanna Kulmowa. Pierwsze wykonanie odbyło się w kościele podkowiańskim 14 stycznia 1968 roku przez zespół Czerwono-Czarni. Ówczesna cenzura nie zgodziła się, aby jako solista wystąpił Jacek Lech, bardzo wówczas popularny.

Trapiści odnowili zespół w składzie: Szymon Zapała – śpiew, perkusja, Jerzy Jaworski – organy, Bogdan Szpak – gitara, Witold Fit, następnie Jerzy Czechowicz – gitara, Jacek Zabłocki, następnie Zdzisław Karwat – gitara basowa, Wojciech Szatkowski – perkusja. Zespół wzbogacił się o akustyków. Byli to Zygmunt Fit, a następnie Lech Kałuża.

Następne dziesięć lat istnienia Trapistów to czas ich ogromnej popularności. Koncertowali m.in. w Filharmonii Krakowskiej, w Klasztorze Dominikanów w obecności kardynała Karola Wojtyły, w domu prymasa Polski – ks. kardynała Stefana Wyszyńskiego. W Archiwum Obywatelskim Podkowy Leśnej znajduje się list prymasa do ks. Kantorskiego i Trapistów z 30 września 1969 roku: „Różnymi sposobami Bóg do nas przemawia […]. Kiedyś – jak słusznie przypomniał ks. proboszcz – powiedziałem: – Nie rozumiem Was. Dzisiaj mogę powiedzieć: Trochę więcej Was rozumiem […]”.

Trapistami zainteresowały się rozgłośnie z Holandii, Belgii, Francji, USA, Australii, Brazylii. Grali liczne koncerty krajowe, dwukrotnie koncertowali w Berlinie Zachodnim i w Dortmundzie. Spowodowało to konieczność powołania nowych składów, aby zespół mógł występować w różnych miejscach i nie zaniedbywać mszy w Podkowie.

W 1968 roku Trapistów tworzyli: Tomasz Kijewski – śpiew, Dariusz Eksanow – gitara, Andrzej Iskrzyński – gitara, Piotr Jakubik – gitara basowa, Piotr Koper – perkusja. Ten skład utrzymał się przez jeden rok, w 1969  zawiązał się nowy, który występował do 1978: Piotr Ciechanowski, później Jacek Rydzewski – śpiew, Krzysztof Domaszczyński – gitara, Piotr Tofil, następnie Jan Bednarski – gitara basowa, Jan Bednarski, następnie Wojciech Kozłowski – organy, Marek Tofil, potem Piotr Tofil – perkusja. W latach 1971–1974 grał też skład: Jacek Rydzewski, potem Jan Gołąb – śpiew, Leszek Andrych – gitara, Krzysztof Stępień, następnie Marek Szpejankowski – organy, Jacek Tofil, po nim Jacek Namięta – gitara basowa, Roman Andrych – perkusja.

W drugiej połowie lat 70. zainteresowanie muzyką big-beatową w kościele zmalało. Przyczyn było wiele: pojawiły się nowe trendy w muzyce, można było zaobserwować znużenie wielokrotnym odtwarzaniem mszy Katarzyny Gärtner, sprzęt zespołu był wyeksploatowany i zawodny.

17 stycznia 1993 roku, z okazji 25-lecia premiery mszy Pan przyjacielem moim w Kościele św. Krzysztofa Trapiści zagrali w składzie: Małgorzata Lewandowska – śpiew, Katarzyna Łocz – śpiew, Jacek Rydzewski – śpiew, Michał Śniadowski – instrumenty klawiszowe, Krzysztof Domaszczyński – gitara, śpiew, Jarosław Bączkowski – gitara basowa, Zdzisław Karwat – gitara basowa, Leszek Teligowski – trąbka, Wojciech Szatkowski – perkusja, Lech Kałuża – realizacja dźwięku.

Trapiści wspominali: „Próby, coniedzielne msze, podróże, spotkania, potyczki ze sprzętem i służbami pilnie śledzącymi nasze poczynania. Było to niewątpliwie coś znaczącego w naszym życiu najwięcej, coś, co robiliśmy z pełnym przekonaniem i zaangażowaniem, bez żadnego (poza duchowym) wynagrodzeniem. W ciągu tego czasu wokół nas zmieniło się wszystko – miasto, ludzie, system. Doczekaliśmy się dzieci, które ze zdziwieniem patrzą na nas biegających po mieście z gitarami. Zmienił się także proboszcz Parafii św. Krzysztofa, który […] nie wyraził zgody na udział Trapistów we mszy w 30-lecie powstania zespołu”. Jubileuszowa msza św. została odprawiona w kościele w Otrębusach i Trapiści na niej zagrali.

Hanna Gradkowska

Korzystałam z: Agata Kościelny, Parafia św. Krzysztofa w Podkowie leśnej w czasach PRL. Działalność społeczna i kulturalna – ludzie , wydarzenia, okoliczności, wyd. Parafia św. Krzysztofa w Podkowie Leśnej, Stowarzyszenie Ogród Sztuk i Nauk, Podkowa Leśna 2004; Grażyna Zabłocka, Kościół pod wezwaniem św. Krzysztofa w Podkowie Leśnej, wyd. TPMOPL, Podkowa Leśna 2006; Izabela Górnicka-Zdziech, Brat Lew. Ksiądz Leon Kantorski we wspomnieniach. Poszukujący w imię Pana, wyd. TPMOPL, Podkowa Leśna 2018; folder Trapiści 1966–1996, wydany z okazji 30-lecia powstania zespołu.

W 2020 r., w dziesiątą rocznicę śmierci ks. Leona Kantorskiego, Radio RDC nagrało i wyemitowało cykl reportaży poświęconych jego dokonaniom. Reportaże są dostępne w witrynie internetowej Radia RDC i można ich posłuchać TUTAJ (strona otwiera się w nowej zakładce). Drugi z reportaży opowiada o historii utworzenia zespołu Trapiści i powstania mszy beatowej.

Trapiści z Katarzyną Gärtner w 2018 r.
Trapiści po latach z Katarzyną Gärtner, stoją od lewej: Andrzej Całka, Zygmunt Fit, Barbara Gramburg, Jacek Namięta, Lesław Andrych, Krzysztof Domaszczyński, Andrzej Iskrzyński, Piotr Jakubik, Jan Gołąb, Jacek Zabłocki, Stanisław Nowocień, kwiecień 2018; fot. Mieczysław Klajnowski, @„Brat Lew”, wyd. TPMOPL 2018